Forum Użytkowników nawigacji NaviExpert

Dyskusje na temat nawigacji NaviExpert w telefonach komórkowych i nie tylko. Zapraszamy do aktywnego udziału. Wyraź Swoją opinię lub podziel się własnymi doświadczeniami Użytkownika mobilnej nawigacji NaviExpert.

Przejdź do zawartości

FAQ |Zarejestruj | Zaloguj

Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez maol » piątek, 19 sie 2011, 11:42

bartek napisał(a):Akbar odbyłem kilkugodzinna rozmowę z panem Talarczykiem i zadawałem bardzo podobne pytania do twoich :) oto co zapamiętałem.

Czy jest możliwe zwiększanie biegów np z 3 bezpośrednio na 5?

Zdecydowanie tak i nawet jest to polecane. ważne w ecodrivingu by utrzymać niskie obroty.

(...)

rozumiem że należy pszyspieszać możliwie jak najszybciej osiągając prędkość docelową, np w tym celu redukując bieg, by potem powrócić do możliwie najwyższego. Czy może przyspieszać powoli, pozostając na możliwie najwyższym biegu? Które zachowanie jest eco?

Zdecydowanie ta druga opcja.


A ja się nie zgodzę z obiema kwestiami.

1. Przejście z biegu III bezpośrednio na V - oznacza to, że na III biegu rozpędzam się do max obrotów, żeby wrzucenie V miało jakikolwiek sens, a potem na bardzo niskich obrotach, baaaardzo powoli dochodzę do ekonomicznej prędkości na biegu V? Gdzie tu podejście eko? Jadę na III biegu aż obroty pozwalają wrzucić IV, potem dalej rozpędzam się na IV biegu aż do sensownych obrotów i prędkości pozwalającej wrzucić V, wrzucam V. W ten sposób szanuję silnik i paliwo, nie zostawiam chmury czarnego dymu za sobą a także jadę bezpiecznie - sugerowane przejście z III na V powoduje, że przez pewien czas samochód pozbawiony jest sensownego przyśpieszenia, bo na V biegu przy za niskiej prędkości początkowej po prostu brak na to mocy. Do tego, szczególnie w przypadku diesla z turbodoładowaniem przejście z III na V to murowane chwilowe włączenie turbo przy rozpędzaniu się na max na III biegu. Przechodząc klasycznie przez bieg IV mozna spokojnie uniknąć uruchomienia się turbosprężarki - i właśnie w stylu eco oszczędzić paliwo!

2. Powolne rozpędzanie się na jak najwyższym biegu - tak naprawdę to to samo co powyżej. Myśląc w ten sposób przy ruszaniu z miejsca mamy najpierw II bieg (a co, ruszyć się da, i to przy mniejszych niż na I obrotach), pooooowoli rozpędzamy się do maxa na tym biegu, i... od razu IV - albo i V? I teraz naprawdę pooooooooooooooooowoli nabywamy prędkość? tak samo w czasie jazdy - jadę powiedzmy 120 na V biegu, zwalniam bo muszę do 60, i zamiast zrobić klasyczną redukcję poooooowoli rozpędzam się cały czas pozostając na V biegu? Gdzie tu eco? Gdzie poszanowanie dla silnika, skrzyni i nadmiernie obciążonego sprzęgła?

W jaki sposób argumentujecie eco podejście w przypadku namawiania do jazdy na zbyt niskich w stosunku prędkości przełożeniach, jednocześnie mówiąc że to ekonomiczne, bez wpływu na silnik i skrzynię i bezpieczne dla jazdy? Zgadzam się, że jazda na najwyższym W DANYM MOMENCIE WŁAŚCIWYM DLA OSIĄGANEJ PRĘDKOŚCI biegu i niskich obrotach ( zamiast jechania np. na III z gazem dociśniętym do podłogi) to podejście prawidłowe i ekologiczne. Ale namawianie do przeskakiwania biegów i jechanie ZAWSZE na najwyższym możliwym przy minimalnych obrotach... to pomyłka. Po to samochód ma w tej chwili 5 lub 6 biegów, żeby z nich korzystać i właśnie w sposób ekonomiczny i ekologiczny je przełączać. A jak ktoś nie wierzy, zapraszam do przejażdżki dowolnym modelem samochodu wyposażonym w komputer pokładowym i popatrzenie sobie na odczyty przepływomierza przy obydwu podejściach. Ja taki samochód akurat mam - i zwracam na to uwagę.
maol
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 110
Dołączył(a): poniedziałek, 23 sie 2010, 08:59
Telefon: Samsung Galaxy S II

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez Hakari » piątek, 19 sie 2011, 12:15

potworny napisał(a):A czy takie jeżdżenie na niskich obrotach nie zmasakruje skrzyni biegów?


Pewnie sporo zależy od samochodu, osobiście staram się nie jeździć poniżej 1500-1600 obrotów bo czuję, że autko ma już dość ciężko (ale wiadomo akurat u mnie siedzi dość archaiczna konstrukcja z czasów kiedy niewiele kto myślał o ecodrivingu ;) )
Hakari vel Moradin współredaktor http://blognavi.pl/
Hakari
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 653
Dołączył(a): sobota, 22 sty 2011, 16:27
Telefon: i9001

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez lchmiel » sobota, 20 sie 2011, 23:27

maol napisał(a):Przechodząc klasycznie przez bieg IV można spokojnie uniknąć uruchomienia się turbosprężarki - i właśnie w stylu eco oszczędzić paliwo!
Czegoś tu nie rozumiem. Turbosprężarka dodaje do komory spalania więcej powietrza, a razem z nim tlenu, który pozwala do końca spalić paliwo, które wtryskiwacze i tak podają. To zwiększa moc przy tym samym zużyciu paliwa, a jak się delikatniej naciśnie, to przy takiej samej mocy zmniejsza zużycie paliwa. Czemu miałbym unikać "uruchomienia" turbosprężarki? Piszę "uruchomienia" w cudzysłowie, bo to że turbo się "uruchamia" przy powiedzmy 2000 obrotów to pogląd nie mający pokrycia w faktach. Sprężarka kręci się prawie stale, tylko przy wyższych obrotach staje się bardziej wydajna. Tak się składa, że duża część diesli ma maksymalny moment obrotowy i zużycie paliwa dość niskie przy około 2000 obrotach i przy takich powinna pracować.

(...) poooooowoli rozpędzam się cały czas pozostając na V biegu? Gdzie tu eco? Gdzie poszanowanie dla silnika, skrzyni i nadmiernie obciążonego sprzęgła?
Zgoda! Większość diesli ma tzw. sprzęgło dwumasowe, które jest niczym innym, jak tłumikiem drgań skrętnych. Dzięki temu nie wybija nam zębów i nie wyrywa nam kierownicy z rąk, nawet jeśli silnik pracuje z drganiami. Niestety, ta tłumiąca część sprzęgła jest elementem w wielu silnikach dość słabo dopracowanym, co można przeczytać na forach Forda, Volkswagena, Opla itd. Potrafi wysiąść po 40 000 km, a naprawa (wymiana!) to kilka albo kilkanaście tysięcy zł. Podobno Mazdy D (ale tylko te z japońskim silnikiem) są od tego wolne, ale tylko przy rozsądnej eksploatacji. Rezonans drgań wypada przy około 1400-1500 obrotów. Poniżej jeździć nie sposób, bo to prawie obroty wolnego biegu, więc zaleca się jazdę powyżej 1700. Zatem, jazda nastawiona na na niższe obroty to znakomita oszczędność paliwa (moja Mazda 6, 2000 turbo, przy 1400 obr na VI biegu pali 3.5-4l, gdy wiatr nie wieje), ale ja chcę na jednym sprzęgle dojeździć do przepisowych 120 000 km. Za to sprzęgło mogę kupić 2000 l paliwa i przejechać na nim ponad 22 000 km paląc 9 l/100 km. Dla mnie to prawie dwa lata jazdy.

PS 1. Moje zużycie paliwa jest tak duże, jak napisałem gdzieś koło początku wątku, bo często przyspieszam, a nie dlatego, że trzymam złe obroty.

PS 2. Za jakiś czas pokażę, jak rozkładają się błędy wskaźników zużycia paliwa w dwóch samochodach, tylko przygotuję opis. Wykresy są ciekawe!
LChmiel
Avatar użytkownika
lchmiel
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 1267
Dołączył(a): piątek, 21 sie 2009, 13:13
Lokalizacja: Warszawa
Telefon: Galaxy S8 SM-G950F Orange

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez maol » niedziela, 21 sie 2011, 16:45

W moim fordzie moment uruchomienia sprężarki jest bardzo odczuwalny. To prawda, że obraca się ona cały czas ale poniżej zadanych obrotów nie ma żadnego wpływu ale potem gwałtownie jej wydajność wzrasta. I jaw tym momencie widzę na przepływomierzu wyraźnie wzrost zużycia. Choć nie jestem fachowcem, być może to tylko moje wrażenie.
maol
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 110
Dołączył(a): poniedziałek, 23 sie 2010, 08:59
Telefon: Samsung Galaxy S II

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez lchmiel » poniedziałek, 22 sie 2011, 13:47

Może automatyka "wiedząc" że przy takich obrotach będzie więcej tlenu dodaje też trochę więcej paliwa? To, co ja napisałem, to sama tylko fizyczna zasada. Turbodoładowanie to sposób na spalenie większej części paliwa z tego, jakie jest w komorze spalania (najlepiej 100%). Temu samemu służy zdwojenie liczby zaworów ssących: żeby zdołać w krótkim czasie, jaki jest do dyspozycji, wcisnąć więcej powietrza (a potem usunąć możliwie całe spaliny). Uczyłem się tego w 1980/81 roku, to już dość dawno. Wtedy nie było tyle automatyki. Nie było nawet common rail.

Niech się wypowie ekspert.
LChmiel
Avatar użytkownika
lchmiel
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 1267
Dołączył(a): piątek, 21 sie 2009, 13:13
Lokalizacja: Warszawa
Telefon: Galaxy S8 SM-G950F Orange

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez michalroxorpl » sobota, 10 wrz 2011, 17:54

maol napisał(a):
bartek napisał(a):Akbar odbyłem kilkugodzinna rozmowę z panem Talarczykiem i zadawałem bardzo podobne pytania do twoich :) oto co zapamiętałem.

Czy jest możliwe zwiększanie biegów np z 3 bezpośrednio na 5?

Zdecydowanie tak i nawet jest to polecane. ważne w ecodrivingu by utrzymać niskie obroty.

(...)

rozumiem że należy pszyspieszać możliwie jak najszybciej osiągając prędkość docelową, np w tym celu redukując bieg, by potem powrócić do możliwie najwyższego. Czy może przyspieszać powoli, pozostając na możliwie najwyższym biegu? Które zachowanie jest eco?

Zdecydowanie ta druga opcja.


A ja się nie zgodzę z obiema kwestiami.

1. Przejście z biegu III bezpośrednio na V - oznacza to, że na III biegu rozpędzam się do max obrotów, żeby wrzucenie V miało jakikolwiek sens, a potem na bardzo niskich obrotach, baaaardzo powoli dochodzę do ekonomicznej prędkości na biegu V? Gdzie tu podejście eko? Jadę na III biegu aż obroty pozwalają wrzucić IV, potem dalej rozpędzam się na IV biegu aż do sensownych obrotów i prędkości pozwalającej wrzucić V, wrzucam V. W ten sposób szanuję silnik i paliwo, nie zostawiam chmury czarnego dymu za sobą a także jadę bezpiecznie - sugerowane przejście z III na V powoduje, że przez pewien czas samochód pozbawiony jest sensownego przyśpieszenia, bo na V biegu przy za niskiej prędkości początkowej po prostu brak na to mocy. Do tego, szczególnie w przypadku diesla z turbodoładowaniem przejście z III na V to murowane chwilowe włączenie turbo przy rozpędzaniu się na max na III biegu. Przechodząc klasycznie przez bieg IV mozna spokojnie uniknąć uruchomienia się turbosprężarki - i właśnie w stylu eco oszczędzić paliwo!

Klasyczna sytuacja: masz okienko, oceniasz odległość, wrzucasz kierunkowskaz ostatecznie upewniając się, że z tyłu masz czyste pole i rura z trójki do przodu. Nie masz czasu na emerycką jazdę, nie masz ochoty jechać nie eco prędkością 40km/h za trującym i śmierdzącym Kamazem czy Ikarusem. Im szybciej skończysz manewr w krótkim okienku, tym bezpieczniej dla Ciebie i innych. A jak już skończysz manewr i wrócisz na swój pas to masz przynajmniej 50 - 60 km/h i wrzucanie biegu niższego niż piątka (a może nawet szóstka, ale to kwestia indywidualna danego auta i jego elastyczności) nie ma specjalnego uzasadnienia. Gdzie tu eco-way? W perspektywicznym i strategicznym postrzeganiu trasy ;-) i wykorzystywaniu nadarzających się bezpiecznych szans i okazji. Swoją drogą, na mój chłopski a nie ekspercki rozum, szansa na to, że w porównywalnych warunkach uruchomi się turbosprężarka jest mniejsza na wyższym niż na niższym biegu, gdzie powstawać będzie większa ilość gazów wylotowych.
maol napisał(a):2. Powolne rozpędzanie się na jak najwyższym biegu - tak naprawdę to to samo co powyżej. Myśląc w ten sposób przy ruszaniu z miejsca mamy najpierw II bieg (a co, ruszyć się da, i to przy mniejszych niż na I obrotach), pooooowoli rozpędzamy się do maxa na tym biegu, i... od razu IV - albo i V? I teraz naprawdę pooooooooooooooooowoli nabywamy prędkość? tak samo w czasie jazdy - jadę powiedzmy 120 na V biegu, zwalniam bo muszę do 60, i zamiast zrobić klasyczną redukcję poooooowoli rozpędzam się cały czas pozostając na V biegu? Gdzie tu eco? Gdzie poszanowanie dla silnika, skrzyni i nadmiernie obciążonego sprzęgła?

Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli przyspieszasz z zielonego światła i masz względnie czystą drogę, albo dzieje się to przy wjeździe na autostradę, to lepiej jest przyspieszyć dynamicznie, nie aż tak dynamicznie, jak jesteś zmuszony przy wyprzedzaniu (bo i po co?), ale jednoznacznie, tak aby godnie i zdecydowanie nabierać prędkości, skracać czas do uzyskania tej docelowej, przy której zaczynasz jechać eco. Innymi słowy: dajesz w palnik na krótkim odcinku po to by jak najszybciej mieć z tego eco-korzyści.
Natomiast gdy jesteś zmuszony przyspieszyć, ale przed Tobą marne perspektywy na rozpędzenie się, to korzystniej jest nabierać prędkości ostrożniej, spokojniej i z pewnością w takiej sytuacji nie celujesz w prędkość docelową taką jak we wcześniejszym wariancie. Innymi słowy: gdy niewielkie perspektywy eco-zysku z krótkiego przyspieszania to nie ma sensu inwestować i puszczać paliwo z dymem.
Trzeba też po prostu jechać logicznie i mieć świadomość, że przed Tobą jadą i za Tobą także. Temu z przodu nie wjedziesz przecież w bagażnik, a tego za Tobą nie przyblokujesz; nie można być zawalidrogą ;-). Innymi słowy: nie trąb i nie daj się obtrąbić :p
maol napisał(a):W jaki sposób argumentujecie eco podejście w przypadku namawiania do jazdy na zbyt niskich w stosunku prędkości przełożeniach, jednocześnie mówiąc że to ekonomiczne, bez wpływu na silnik i skrzynię i bezpieczne dla jazdy? Zgadzam się, że jazda na najwyższym W DANYM MOMENCIE WŁAŚCIWYM DLA OSIĄGANEJ PRĘDKOŚCI biegu i niskich obrotach ( zamiast jechania np. na III z gazem dociśniętym do podłogi) to podejście prawidłowe i ekologiczne. Ale namawianie do przeskakiwania biegów i jechanie ZAWSZE na najwyższym możliwym przy minimalnych obrotach... to pomyłka. Po to samochód ma w tej chwili 5 lub 6 biegów, żeby z nich korzystać i właśnie w sposób ekonomiczny i ekologiczny je przełączać. A jak ktoś nie wierzy, zapraszam do przejażdżki dowolnym modelem samochodu wyposażonym w komputer pokładowym i popatrzenie sobie na odczyty przepływomierza przy obydwu podejściach. Ja taki samochód akurat mam - i zwracam na to uwagę.

Sporo zależy od silnika; warto zaobserwować, jeśli ma się taką możliwość (albo na YouTube), jak zmienia biegi skrzynia DSG. Nie mówię, że to jakaś wyrocznia, ale w Octavii 1.8 TSI po przydepnięciu pedału gazu ciągnię na 2 biegu powyżej 60. Natomiast przy łagodnym przyspieszaniu albo gdy w jego wyniku zostanie osiągnięte 60km/h tablica rozdzielcza pokazuje, że jedziesz na biegu 6. W moim obecnym aucie jazda na 5 biegu przy 50 jest OK, ale w Lagunie V6 z automatem wymuszenie 5 biegu i zwolnienie do 50 sprawiało, że komputer skrzyni zmieniał bieg na 4 (wymuszenie pomimo innej woli kierowcy).
Poza tym wydaje mi się, że większość dywagacji na temat eco drivingu rozbija się o to, że wielu kierowców sądzi, że eco-driving to jest jazda do 50km/h na 6. biegu. A przecież może się okazać, że w takiej sytuacji auto faktycznie pali więcej niż na tym samym biegu paliło by przy 150km/h i stąd właśnie wniosek, że te wszystkie zasady, sugestie owszem, sprawdzają się, ale są pewnie niuanse różnicujące ich skuteczność pośród poszczególnych konfiguracji pojazdów z jednej strony ,a z drugiej ich skuteczność zależy także od warunków panujących na drodze oraz obecnej i docelowej prędkości

Pozdrawiam
Obrazek
(Drodzy admini forum, pozwólcie nam używać Tapatalk'a)
Avatar użytkownika
michalroxorpl
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 211
Dołączył(a): poniedziałek, 7 wrz 2009, 11:36
Lokalizacja: Gliwice
Telefon: Samsung Galaxy SII

Re: Pytania do eksperta pana Tomasza Talarczyka

Postprzez maol » sobota, 10 wrz 2011, 22:21

I ja się z tym co napisałeś zgadzam. Nie zgadzam się na kategoryczne wypowiedzi p.t. "omijaj biegi jak tylko możesz, zawsze wrzucając najwyższy i jeżdżąc na najniższych obrotach". Redukcja do trójki podczas wyprzedzania i powrót na piątkę po zakończeniu manewru to przecież częsta i normalna procedura.
maol
Użytkownik forum Użytkownik forum
Użytkownik NaviExpert Użytkownik NaviExpert
 
Posty: 110
Dołączył(a): poniedziałek, 23 sie 2010, 08:59
Telefon: Samsung Galaxy S II

Poprzednia strona

Powrót do Szkoła bezpiecznej jazdy i ecodrivingu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Obserwuj nas na Facebooku Strona gwna NaviExpert NaviExpert Newsletter Blog NaviExpert