Strona 2 z 2

Re: Wyprzedzania na skrzyżowaniach

PostNapisane: sobota, 9 lut 2013, 05:22
przez Michal1983
Tyle tylko, że większość ludzi bez przerwy gdzieś się śpieszy i coraz trudniej znaleźć w tym bałaganie jeżdżących przepisowo. To niestety nie są już odosobnione przypadki pogoni za straconym czasem, a szara codzienność. Spieszą się nawet bez powodu.

Re: Wyprzedzania na skrzyżowaniach

PostNapisane: środa, 13 lut 2013, 05:40
przez Michal1983
W piątek kiedy czekałem na możliwość skrętu w lewo osobnik za mną wyjechał zza mnie i jadąc po prąd skręcił w lewo. Pomysłów ludziom nie brakuje.

Re: Wyprzedzania na skrzyżowaniach

PostNapisane: środa, 13 lut 2013, 13:38
przez Edek
Jasne, że wszelkiej maści cwaniaki irytują tych, co chcą normalnie poruszać się po mieście, ale... no właśnie... przyznam szczerze że dużo bardziej irytuje mnie taki mameja, co to, gdy zapala się zielone, on dopiero zaczyna szukać jedynki, rozgląda się i rusza niczym leniwiec nie myśląc o tym, że dzięki niemu przynajmniej 3 samochody za nim będą musiały odstać dodatkową zmianę świateł... a później płacz i lament, że po mieście nie da się jeździć, bo korki. Kolejny mameja stoi przed skrzyżowaniem i czeka aż nie będzie żadnego samochodu w promieniu kilkuset metrów blokując za sobą tych, co zdążyliby już 3 razy przejechać. Dobrze jeszcze jak wie czy ma pierwszeństwo, ale jak stają takie sieroty mimo że mają pierwszeństwo i teraz zagwozdka - ten, kto powinien czekać na jego przejazd ma czekać nadal, aż ten sierota zdecyduje się przejechać, czy przejechać przed nim, ryzykując stłuczkę (z własnej winy oczywiście) jeśli nagle tamtemu przypomni się że ma pierwszeństwo...

Takich przykładów można mnożyć, ale do nich nie dociera że swoją nieporadnością stwarzają więcej niebezpieczeństwa niż taki jeden "cwaniak", który szybko i sprawnie wskoczy między samochody.

PS. Nie jestem cwaniakiem, nie wciskam się przed innych i nie popieram takiego zachowania, ale zdarzyło mi się ze 3 razy w życiu że omijałem takiego mameję (wbrew przepisom), bo nie szło doczekać się na jego reakcję.

Re: Wyprzedzania na skrzyżowaniach

PostNapisane: sobota, 16 lut 2013, 05:24
przez Michal1983
Problem w tym, że stojąc za kimś nie masz dostatecznej widoczności aby dobrze ocenić sytuację i człowieka. Wszyscy, którzy mnie wyprzedzili wcale nie pojechali szybciej niż ją bym pojechał. Dlatego to oni są dla mnie zawalidrogami i oni sami mnie spowalniają a nie odwrotnie. Bezpieczeństwo na drodze jest zawsze cenniejsze od zyskanego na wątpliwych manewrach czasu. Wypadki związane z lewoskrętem i wymuszenie pierwszeństwa to klasyka wypadków drogowych. Powoduje je właśnie ten niewytłumaczalny pośpiech.