Strona 1 z 9

KSN czyli AM oczami kilkuletniego użytkownika NE

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 10:09
przez Qbek
Pozwoliłem sobie na małe przewertowanie sieci w poszukiwaniu wiarygodnych informacji na temat działania AMT (AutoMapaTraffic).
Poza marketingowym bełkotem który, skądinąd jest nam dobrze znany ;), w sieci roi się od bardzo złych opinii na temat rzekomo działającego Treffica. Niestety podobnie jak to ma miejsce w NE i jego CTonline, system oparty jest o dane statystyczne. Stąd nagminne omijanie nieistniejących korków, jak również pchanie nas w sam ich środek.
Dla uwiarygodnienia podaję link & link, pod którymi można sporo wyczytać, bez zabarwienia marketingowego.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że sytuacja z mapy na Targeo.pl nie ma nic wspólnego z AMT. Targeo.pl jest odrębnym produktem i jak widać robi "dobrą robotę" ale tylko marketingowo :idea: Kto wie, czy nie jest dodatkowo zarządzana ręcznie...

Prośba do Modów.
Proszę nie usuwać topica, lub przed jego usunięciem zasięgnijcie opinii osoby zarządzającej Waszą pracą :)

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 12:18
przez vtec_z
Dobrze napisane. Ja się za usuwanie nie zamierzam zabierać ;)

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 12:19
przez potworny
Bardzo lubię Targeo i czasami, jak już muszę jechać po Wawie, korzystam z tej mapy, żeby ominąć korki.
Bardzo jestem ciekawy, jakie plany mają pracownicy NE w kwestii wykrywania korków. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Może faktycznie komórki GSM, które Marian tak bardzo lubi?

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 12:33
przez Marian
Qbek napisał(a): Poza marketingowym bełkotem który, skądinąd jest nam dobrze znany ;), w sieci roi się od bardzo złych opinii na temat rzekomo działającego Treffica.
Ta sieć, w której się roi, to specyficzne towarzystwo wzajemnej adoracji, które dotychczas zajmowało się całkowicie innymi aspektami produktu (np. projektowanie nowych skórek, ustalanie własnych profili prędkości dla dróg etc. ). Z innych wątków wynika, że towarzystwo to ideę SR lub LD często neguje z powodów ideologicznych, tzn. nie akceptuje wyboru tras alternatywnych niebędących wygodnymi drogami głównymi. Z tego też powodu SR lub LD na ogół wyłącza i pozostaje przy swoim. Zauważ, że większość wypowiedzi, to na ogół właśnie opinie bez przekonującego uzasadnienia. O takich analizach jakości routingu, jakie można spotkać na forum NE można tam sobie jedynie pomarzyć. Oni do traffica po prostu nie dorośli. Produkt wyprzedzil ich potrzeby i oczekiwania.
Qbek napisał(a): Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że sytuacja z mapy na Targeo.pl nie ma nic wspólnego z AMT. Targeo.pl jest odrębnym produktem i jak widać robi "dobrą robotę" ale tylko marketingowo :idea:
Tego do końca nie wiadomo. Bo nawet gdyby wyświetlane były tylko dane statystyczne zaszyte w mapie, to nadal nie stoi to w sprzeczności z przekazywaniem aktualnych danych przez LD. A że Targeo ma niezłe informacje, to juz od dawna wiadomo.
Qbek napisał(a):Kto wie, czy nie jest dodatkowo zarządzana ręcznie...
Prawie na pewno jest. Przy karambolu na S1 była podana informacja słowna opisująca sytuację. Tego żaden traffic sam nie zrobi. Ale jednocześnie LD wyznaczył trasę omijajacą zator. Czyli nie jest źle. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie dobrego traffica bez tego typu danych. Bo tylko ludzie mogą ocenić czas trwania zatoru na podstawie wiedzy o jego przyczynie. Dlatego dobre systemy nawigacyjne (np. HD Traffic TomToma) korzystają także z danych TMC zawierajacych dane o wypadkach.

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 13:35
przez algi
Dodałbym jeszcze, że część użytkowników nie może korzystać z LD gdyż ich produkt jest, khm, "pożyczony", więc z definicji negują takie rozwiązania.

Po prostu rozwiązania trafficowe są nowe i technologia musi być cały czas analizowana i rozwijana - do tego też potrzeba dużo danych a także przeprowadzanie testów po zdarzeniach - jak się miał taki system trafficowy do realnych wydarzeń po fakcie.

Dla mnie osobiście, nawigacje beztrafficowe to taka elektroniczna mapa z lektorem - lepiej ale bez inteligencji. TOMTOM leży w schowku i się kurzy od kilku lat ... nie żałuję bo to była wygrana w konkursie więc mój koszt =0.

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 13:51
przez vtec_z
Marian napisał(a):(..)towarzystwo to ideę SR lub LD (...)


Czy możecie wyjaśnić co kryje się pod skrótami SR i LD? Jakoś mi się nie tłumaczą same, a może mam dziś fazę zaćmienia umysłu... ;)

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 14:31
przez Marian
vtec_z napisał(a):
Marian napisał(a):(..)towarzystwo to ideę SR lub LD (...)


Czy możecie wyjaśnić co kryje się pod skrótami SR i LD? Jakoś mi się nie tłumaczą same, a może mam dziś fazę zaćmienia umysłu... ;)
SR = Smart Routes, LD = Live Drive - nazwy używane przez AM na określenie tras wyznaczanych na podstawie statystyk i informacji online.

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 15:52
przez navtek
Marketing marketingiem,
ale naga rzeczywistość jest taka, że Europę stać na jeden jedyny system typu Com,munity Traffic,
stać w sensie sfinansowania.
Bo Europa nie dziś po prostu kasy na takie projekty.
Ma kasę na papierowe projekty, ale nie na wdrożenia.

Oczywiście kasa może łatwo nadejść z Wall Street i powstałe konsorcjum może wprowadzić Community Traffic Service w każdym kraju europejskim
i będzie to rozwiązanie profesjonalne i optymalne na dzisiejszy stan wiedzy i techniki.

Obawiam się że Europy nie stać na finansowanie wielu równoległych rozwiązań typu Community Traffic, przez wielu operatorów nawigacji samochodowej
i niezbędne jest podpisanie umowy konsorcjum, możliwie jak najszybciej, obejmującej wszystkie podmioty działające w Europie,
aby znaleźć źródła finansowania paneuropejskiego projektu Live Traffic + Korki + Roboty Drogowe + etc.

Realizacja projektu będzie następująca.
Kierowcy uczestniczący w projekcie zbierania danych nt. traffic , przekazują dane do centralnego serwera (w danym kraju).
A wszyscy operatorzy nawigacji dostają te same dane i je obrabiają, przetwarzają, udostępniają według własnych potrzeb, uznania, w swoich własnych produktach nawigacyjnych.

Obawiam się, że musi być manager takiego projektu i to z Wall Street, bo Europa nie ma sukcesu w realizacji takich paneuropejskich projektów.

Realizacja i finansowanie za pomocą środków unijnych pozbawia projektu cech biznesowych.

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 16:01
przez vtec_z
Rozwiązanie o którym pisze Navtek ma jeszcze jedną zaletę - umożliwia wprowadzenie nakazu informowania przez wszelkie podmioty mające coś wspólnego z drogami o wszystkim co dotyczy ruchu drogowego. W ten sposób można by stworzyć jedną spójną bazę informacji o pracach prowadzonych w pasie drogowym (inwestorzy, firmy wykonawcze), wypadkach (policja), zmianach organizacyjnych (zarządcy dróg) i udostępnić ją podmiotom przekazującym informacje do kierowców (operatorzy nawigacji, stacje radiowe - w tym system komunikatów radiowych niedostępny w Polsce, policja).

Re: Marketing rządzi światem, czyli "król jest nagi"

PostNapisane: czwartek, 16 gru 2010, 16:30
przez vtec_z
navtek napisał(a):1. Obawiam się, że musi być manager takiego projektu i to z Wall Street, bo Europa nie ma sukcesu w realizacji takich paneuropejskich projektów.
2. Realizacja i finansowanie za pomocą środków unijnych pozbawia projektu cech biznesowych.


Ad 1. Są wyjątki (czyżby miały potwierdzać regułę?) - znam paneuropejski projekt wdrożenia jednolitego systemu sterowania ruchem kolejowym (nie drogowym!), który dzięki ujednoliceniu sposobu przekazywania informacji ma umożliwić jazdę jednego maszynisty i jednej lokomytywy wzdłuż i w poprzek zjednoczonej Europy bez potrzeby specjalnych szkoleń o zasadach ruchu obowiązujących w każdym kraju po drodze (a zróżnicowanie tych zasad jest olbrzymie!). Nazywa się to ERTMS/ETCS (European Railway Traffic Management System / European Train Control System) i jest elementem szerszego programu wprowadzającego tzw. interoperacyjność kolei. System jest wdrażany w większości krajów UE w tym w Polsce (PKP - tak, tak - obecnie zabudowuje urządzenia na linii Warszawa - Katowice).
Ad 2. I tu może tkwi przyczyna, że projekt, o którym napisałem wyżej - napotyka na mnóstwo barier i nie przebiega tak gładko i szybko jak pierwotnie zakładano. Z drugiej strony jednak finansowanie unijne umożliwia wywieranie nacisku na zarządy kolejowe, by taki system wdrażały (vide - PKP).