Strona 1 z 2

(Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: niedziela, 21 gru 2014, 00:58
przez feodor
Korzystając, że jest to wolna strefa, chciałbym się podzielić znaleziskiem.
Dorogy.net to serwis non profit, którzy ma służyć polepszeniu jakości dróg w Europie środkowo-wschodniej. Dzielę się nie tylko ze względu na przydatność tego serwisu, gdy chcemy skrócić sobie drogę czy ominąć korek, ale przede wszystkim chciałbym zainspirować twórców NE w rozwinięciu aplikacji poprzez możliwość wyboru przez użytkownika minimalnej jakości drogi przez jaką ma być wytyczona trasa. Czasami mając delikatny ładunek, lub świeżo umyty samochód - nie chciałbym jeździć po drodze szutrowej.

Przy okazji chciałbym zapytać społeczność - dajcie proszę jakąś propozycję innej nazwy dla tego serwisu. Został on stworzony przez osoby rosyjskojęzyczne i fantastycznie brzmiało hasło "tam gde dorogy.net", dla Polaka słowo "doroga" nie jest już tak przemawiające.
Fajnie by było mieć angielskojęzyczną nazwę, dla której można jeszcze zarejestrować domenę z popularnym zakończeniem (byle nie krajowym, np. ".pl").

Sugestie, pomysły? Oczekuję burzy mózgów!

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: wtorek, 6 sty 2015, 11:43
przez Wilk108
Drogi terenowe są odróżniane od asfaltowych. Szkoda że nie jest rozróżniana jakość dróg terenowych. Po wielu drogach gruntowych można spokojnie jeździć samochodem osobowym 30-40 km/h (np ulice na terenach zabudowanych). A dla NE utwardzona ulica to trasa takiej samej jakości jak szlak górski niedostępny nawet dla terenówek 4x4. Ale wszystkie są traktowane jednakowo - prędkość 15 km/h.
Parę razy słałem maile z prezentacjami różnych absurdalnych tras ale chyba nie jest to ogólniejszy problem bo zwrotnie otrzymywałem tylko wyjaśnienia że lepiej nie będzie.

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: środa, 7 sty 2015, 23:29
przez lchmiel
feodor napisał(a):"tam gde dorogy.net"

no.roads.net
bez.droza.net
niema.drogi.net

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: czwartek, 8 sty 2015, 06:14
przez Michal1983
standrog.net

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: piątek, 9 sty 2015, 13:56
przez feodor
Dzięki - przekażę propozycje

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: niedziela, 1 lut 2015, 23:21
przez Edek
Już nie przesadzajcie z tą reklamą, miejcie choć trochę wyczucia. Aż tak źle biznes idzie, że musicie go tak reklamować?

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: czwartek, 26 lut 2015, 19:10
przez feodor
Edek napisał(a):Już nie przesadzajcie z tą reklamą, miejcie choć trochę wyczucia. Aż tak źle biznes idzie, że musicie go tak reklamować?



Sorry, co to znaczy miejcie? Piszę tylko w swoim imieniu. Nie mam zamiaru też niczego reklamować, dzielę się czymś co nie raz uratowało mi życie jeżdżąc po Ukrainie, jest to serwis non-profit, więc nie widzę problemu. Swoją drogą, o naviexpercie też na niejednym forum pisałem, nie dlatego, że biznes idzie tak a nie inaczej (twórców naviexpertu nie znam), a dlatego, że jest to najlepszy serwis. W moim interesie jest, aby dorogy.net (teraz przemianowane na navizor.com), jak i naviexpert - mieli jak najwięcej użytkowników. Tylko dzięki nim jakość danych będzie lepsza.

Zresztą, Edku, jesteśmy w "wolnej strefie", czyż nie?

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: czwartek, 26 lut 2015, 20:20
przez Edek
Spoko, to akurat nie było do Ciebie. Post, do którego się odnosiłem został usunięty, a mój został, więc wygląda tak, jakbym pisał do Ciebie. :)
A ten usunięty post był po prostu namolnym spamem. Nawet w walce o klienta trzeba zachować kulturę, bo inaczej może to bardziej zniechęcić niż zachęcić.

Pozdrawiam!

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: piątek, 27 lut 2015, 05:54
przez feodor
Kurcze, a kto to pisał? Pamiętasz treść?

Bo tu, serio, nie chodzi o klienta (nie ma zakupu - nie ma klienta :)), a o wytworzenie pewnej społeczności.

Re: (Nie)bezpieczne drogi - burza mózgów.

PostNapisane: piątek, 27 lut 2015, 08:46
przez hardtmuth
feodor napisał(a):Kurcze, a kto to pisał? Pamiętasz treść?

Bo tu, serio, nie chodzi o klienta (nie ma zakupu - nie ma klienta :)), a o wytworzenie pewnej społeczności.


dlatego jestem zwolennikiem cytowania nawet 1 post wyżej. Co to za nowa moda :-).